środa, 17 stycznia 2018

Wybierz grę dla swojego dziecka- gramy w Chińczyka

Hej! Znacie Chińczyka? To pewnie jedna z najstarszych gier planszowych, choć nam zdarza się ostatnio grać w ten sposób:


Klasycznie wygląda jednak mniej więcej tak:

Gra powstała na podstawie hinduskiej gry pachisi na przełomie 1907 i 1908 w Niemczech. Stara hinduska gra planszowa pachisi jest znana i uprawiana w Indiach do dziś. Oparte na niej gry znane są szeroko w Azji, a także na terenie obydwu Ameryk (według historyków dotarły tam z Korei poprzez Syberię i Alaskę). Po podboju arabskim w VII wieku gra dotarła do Hiszpanii – znalazła się w Europie. Josef Friedrich Schmidt upraszczając znacznie tę grę (na przełomie 1907 i 1908 roku) stworzył chińczyk znany nam we współczesnej postaci.

Tekst z: https://lublin.toys/produkt/gra-chinczyk/

W grze może wziąć udział od 2 do 4 graczy, choć bywają tez plansze przewidziane dla 6ciu. Gracz musi wyprowadzić ze "schowka" wszystkie swoje 4 pionki, następnie objechać całą planszę i wprowadzić pionki do "domku". Ale po drodze czekają także pionki innych graczy, które można zbić lub... zostać samemu zbitym. Można też za karę wrócić ponownie do "schowka".
Proste prawda? Proste zasady sprawiają, ze może w tę grę zagrać nawet kilkulatek, tak jak mój sześciolatek. Jednak potrzebna jest także strategia i... sporo cierpliwości. Miłego grania w zimowe wieczory!

wtorek, 16 stycznia 2018

Czym skorupka za młodu nasiąknie...

Wszyscy wiemy, że czytanie jest ważne w każdym wieku dziecka, dzięki czemu lepiej się rozwija, poznaje świat i postrzega wszystko wokół. Najlepiej zacząć od najmłodszych lat. Ba! Ponoć nawet zanim dziecko się urodzi;) 
Niestety nie wszystkie dzieci to lubią, ale wszystkie można do tego przyzwyczaić 
i tego nauczyć. Najważniejsze jednak by dopasować lekturę do wieku małego czytelnika. Na rynku znajdziemy mnóstwo pozycji, ale czy wszystkie są odpowiednie? Zapraszamy do zapoznania się z naszymi recenzjami..

Przed Świętami dotarła do nas paczka z książkami z Wydawnictwa Literackiego <klik>
Dzięki Ich uprzejmości mogliśmy poznać nowych bohaterów, których nasze dzieciaki pokochały.

 tynka i Zosia

"Żabek i Ropuch", autor Arnold Lobel

Ciepłe opowiadania o przyjaźni Żabka i Ropucha. Właściwie cały zbiór opowiadań
 o tych sympatycznych zielonych przyjaciołach.
Ilustracje są czarujące. Głównych bohaterów zaś darzymy sympatią 
praktycznie od pierwszego akapitu.
Dla nas niesamowitym plusem jest też duża czcionka, która jest zachętą dla mojej sześciolatki do prób samodzielnego czytania.
A historie?  Krótkie opowiadania z dialogiem. Zabawne, czasem wzruszające. Opowiadające o codzienności Żabka i Ropucha. O ich wspólnie spędzanym czasie... Pouczające przede wszystkim o tym jak ważna w życiu każdego z nas jest przyjaźń oraz pokazująca w bardzo prosty, ale wyraźny sposób czym przyjaźń jest
 i co się na nią składa. Żabek i Ropuch pomoże z pewnością młodym czytelnikom 
w zrozumieniu prawdziwej relacji...










Zosi obaj bohaterowie bardzo się spodobali. Sportretowała ich w ten sposób :


Asia B. i Zosia 

Peggy Parish "Wszystkie przygody Amelii Bedelii"







"Wszystkie przygody Amelii Bedeli" autorstwa Peggy Parish, dopiero niedawno ukazały się w jednym tomie, w tłumaczeniu Wojciecha Manna. Po raz kolejny dzięki uprzejmości Wydawnictwa Literackiego miałyśmy możliwość wraz z maluszkami przeczytać o sławnej od 50 lat gosposi. Jest to piękne wydanie, 
w twardej oprawie i z kapitalnymi ilustracjami. 

Zbiór zawiera cztery opowiadania o Amelii Bedelii:
- "Amelia Bedelia"
- "Dziękujemy Ci Amelio Bedelio!"
- "Amelia Bedelia i przyjęcie niespodzianka"
 - "Wracaj Amelio Bedelio!".

To było pierwsze spotkanie Zosi z tą bohaterką, 
ale za to bardzo udane:)
Tytułowa bohaterka Amelia Bedelia zaczyna pracę w domu Państwa Rogers i choć bardzo się stara wypełniać swoje obowiązki jak najlepiej, to niestety wszystkie polecenia traktuje zbyt dosłownie, co niejednokrotnie doprowadza do prawdziwej katastrofy. W ostatniej części zostaje przez Panią Rogers nawet zwolniona 
i próbuje szukać pracy gdzieś indziej - w salonie fryzjerskim, u krawcowej, jako pomoc w biurze i w gabinecie lekarskim. Jednak i tu jest podobnie - niezrozumiałe dla Amelii Bedelii polecenia są wykonywane przez nią trochę na opak i sprawiają, 
że za każdym razem zostaje wyrzucona. W porę jednak przypomina sobie 
o niedokończonych słodkościach w domu Pani Rogers, która już za nią mimo wszystko zdążyła zatęsknić. I to właśnie te słodkości za każdym razem potrafią ułagodzić jej pracodawców. Bowiem Amelia Bedelia piecze pyszne ciasta, którym nikt się nie może oprzeć, zaledwie dodając trochę tego, szczyptę tamtego...

Podczas czytania przygód Amelii Bedelii miałyśmy z Zosią niesamowity ubaw, 
do takiego stopnia, że nie dość, że musiałyśmy przeczytać od razu wszystkie opowiadania, to od razu zrobiłyśmy powtórkę:) Uśmiałyśmy się do łez, w czym pomogły też rewelacyjne ilustracje idealnie dopasowane do sytuacji, które są opisane. Przez ostatnie dwa tygodnie jest to nasza ulubiona (i jedyna!) lektura 
i myślę, że jeszcze jakiś czas tak zostanie:) Żałuję tylko, że w tym tomie nie znalazło się jeszcze opowiadanie "Amelia Bedelia i Boże Narodzenie", 
ale na pewno uda nam się i do niego dotrzeć:)

Pozdrawiamy, 

tynka i AsiaB

 






poniedziałek, 15 stycznia 2018

Świerszczykowy Klub Książkowy #25 ZIMOWO

Witajcie.
U nas zimno...mroźno. 
Tak jakby ten numer Świerszczyka przyniósł nam mroźną, zimową aurę. 
A mroźny numer naprawdę nas oczarował!

tynka i Zosia wybrały się na prawdziwie zimowy spacer w mroźną pogodę, oto zdjęcia, które zrobiły:


Zawsze pozostajemy z Zosią w zachwycie nad tymi kolażami...są piękne. Pokusimy się kiedyś o zrobienie czegoś podobnego...


Na razie taki zwykły papierowy krajobraz zimowy powstał...
Kolorowa kartka, biała farba, wycięty domek, śnieżynki z dziurkacze, piankowe choinki etc. Zabawa jak zawsze przednia:


Tym razem kwadratową grą pobawiliśmy się według proponowanej instrukcji...


Jak zwykle mnóstwo ciekawych informacji w dziale "Chcę wiedzieć więcej"

Adasia i Etoile zainteresowały w szczególności dwie ciekawostki:
o zwierzaku, który potrafi przetrwać w temperaturze -273 stopnie, więcej informacji znajdziecie TUTAJ, a poniżej zdjęcie tego "uroczego" stworka zwanego NIESPORCZAKIEM

 
 oraz o czerwonym śniegu - o ZAWŁOTNI ŚNIEŻNEJ przeczytacie TUTAJ

Znalezione obrazy dla zapytania zawłotnia śnieżna

Podobne gwiazdki-śnieżynki wisiały w naszym oknie ze 2 lata temu.
Pięknie wyglądają i można z nich stworzyć piękną dekorację.
Możecie je zobaczyć w naszym poście "Motyw-Kraina Lodu"<klik>

Adaś próbował wyciąć swoją śnieżynkę:

Zrobił też jak zwykle większość zadań z zeszytu:









W wolnej chwili przeczytaliśmy książkę o Królowej Śniegu:

pozdrawiamy 
tynka&Etoile


niedziela, 14 stycznia 2018

Zdrowe śniadania i kolacje #1- Na ciepło

Witajcie! 
Choć w tym roku takiej prawdziwej mroźnej zimy jeszcze nie było ( i pewnie już nie będzie:)), to ani poranki ani wieczory nie należą do najprzyjemniejszych. Dlatego trzeba po pierwsze zadbać o swoje zdrowie, a po drugie o dobre samopoczucie. Może więc warto postawić na ciepłe posiłki - rano i wieczorem?? Dziewczyny z zespołu przygotowały dla Was kilka propozycji na zdrowe śniadania i kolacje na ciepło:

AsiaB poleca na śniadanie
Kanapki z opiekacza z serem, 
szynką i warzywami:

Źródło <link>

Nie wiem, czy potrzebny jest przepis na takie kanapki - 
są proste i bardzo szybkie w przygotowaniu.. Najlepiej jest chlebuś tostowy (choć zwykły też może być) okroić ze skórek
 i delikatnie posmarować masłem.  A potem to już niech działa wyobraźnia - dokładamy co lubimy. W moim przypadku są to: szynka, ser, pomidory, papryka i ogórek konserwowy, ale pyszne wychodzą również z tuńczykiem samymi warzywami. Wkładamy do rozgrzanego opiekacza na kilka minut i gotowe:)
No i może już nie tak zdrowo, ale z odrobiną majonezu to już w ogóle można oszaleć:) 

a na kolację...Naleśniki ze szpinakiem i serem żółtym:

Źródło <link>

Każdy ma swoje ulubione proporcje na ciasto naleśnikowe i naleśniki piec umie, więc oto przepis na farsz (na jakieś 4 naleśniki):

Na łyżce oleju podsmażamy ząbek lub dwa czosnku, dodajemy pół opakowania mrożonego lub świeżego szpinaku 
i podsmażamy dodając 2 łyżki śmietany lub jogurtu naturalnego. W międzyczasie doprawiamy solą i pieprzem. Jak szpinak się już tak podsmaży w papkę:) kończymy smażenie. Dodajemy utarty ser (w zależności ile kto lubi, ja lubię dużo, więc jest tyle co szpinaku) do gorącego szpinaku i już nie smażymy. Smarujemy naleśniki i zwijamy w rulon lub jak krokiety. Można też zamiast wrzucać utarty ser do szpinaku, wyłożyć serem wcześniej naleśnik i dopiero potem smarować szpinakiem. 
  
karto_flana
Banany zapiekane w jogurcie - szybko się robią 
i już mamy w brzuchu coś ciepłego :)

Dla 4 osób:

2 banany
2 kubki waniliowego jogurtu
8 łyżek cukru
tłuszcz do nasmarowania foremek

Wysmarować tłuszczem foremki do zapiekania. 
Banany obrać i pokroić, ułożyć w foremkach zalać 
jogurtem posypać cukrem po 2 łyżki na foremkę. 
Piec w piekarniku (220°C) do chwili,
 aż cukier zbrązowieje.


tynka:
Na śniadanie tym razem chleb w jajkuktórego smak pamiętam ze swojego rodzinnego domu.


kromki czerstwego chleba
jajka
odrobina mleka
sól i pieprz
masło klarowane do smażenia
Jajka lekko roztrzepujemy widelcem, 
mieszamy z mlekiem, solą i pieprzem, w tej jajecznej masie maczamy kromki chleba i przyrumieniamy 
z dwóch stron na patelni z masłem klarowanym.
Podajemy ze świeżymi warzywami, domowym keczupem z cukinii, a Wy według swoich upodobań :)

A na kolację lub obiadokolację przepyszny 
makaron z sosem szpinakowym z wędzonym łososiem


makaron (Wasz ulubiony)
szpinak (opakowanie mrożonego ok.25 dkg)
czosnek i skórka z cytryny
śmietanka 30% do zabielenia szpinaku
łosoś wędzony
ewentualnie jak ktoś lubi oliwki lub kapary, koperek

Makaron gotujemy. Łososia kroimy na cieniutkie plasterki. Sos: dusimy szpinak, doprawiamy odrobiną czosnku, skórki z cytryny, odrobiną soli (łosoś jest bardzo słony więc sos nie może być przesadnie doprawiony). Zabielamy śmietanką kremówką. Na talerz wykładamy makaron, polewamy gęstym sosem szpinakowym, na to kładziemy plastry łososia, można dodatkowo skropić sokiem z cytryny oraz posypać koperkiem, podać z oliwkami czy kaparami według upodobań :)

Pozdrawiam i smacznego!!!!